Czas zmian, czas celów, czas dokonań.

Cześć Kochani :) Ostatnio w Moim życiu wiele się dzieję. Zaczęła się klasa maturalna, przygotowanie do egzaminów, które czekają mnie w styczniu i lutym,znalazłam pracę, planuje studia i swoje życie po skończeniu szkoły. Planuję zacząć spełniać swoje marzenia, zrobić tatuaż, który myślę że pojawi się już wkrótce. Chcę też rozwijać bloga chociaż mimo chęci czas często mi na to nie pozwala. Wiem, że czas „wielkich” wyborów i zmian zbliża się nieubłaganie. Jeden z wyborów czeka mnie po otrzymaniu wyników z matury mianowicie taki czy iść na studium, studia czy wylecieć z kraju do swojego chłopaka. W sumie nawet jeśli powinie mi się noga(czego bardzo chcę uniknąć) to mogę iść na studium i wyrobić interesujący mnie zawód. Planuję też popracować nad sobą nie nad stroną fizyczną(chociaż też dla samej kondycji można by było) lecz psychiczną. Miałam w swoim życiu czas, w którym dostałam nieźle po tyłku nie raz, nie dwa a ciągle, byłam zagubiona nie wiedziałam dlaczego tyle złego dzieję się w moim życiu przecież starałam się być dobrym człowiekiem, nikogo nie krzywdziłam, pomagałam, dawałam wiele z siebie. Po tyłku chyba najbardziej dostałam od byłego, w końcu najbardziej boli wtedy gdy się kocha a ktoś krzywdzi. Motał mi w głowie, kłamał, krzywdził. Przez niego i inne osoby wiele decyzji, które podejmowałam były totalnie nie przemyślane, pod wpływem chwili, tego co podpowiedziała mi „zaufana” osoba. W głowie miałam pustkę. Im więcej ciosów dostawałam tym gorsze podejmowałam decyzje. W końcu gdy poznałam mojego obecnego Mężczyznę wszystko się skończyło. On uświadomił mi jakich ludzi miałam obok siebie, pokazał mi dobre rzeczy i dał prawdziwą miłość. Im dłużej byliśmy razem tym ja odkrywałam jak bardzo mnie krzywdzono i jak wielu zachowań nie dostrzegałam bo ufałam ludziom, których wydawało mi się, że znałam od lat. Coraz lepiej sobie radziłam z rozdartą raną i pomalutku ją leczyłam. Minął już jakiś czas od tamtych wydarzeń lecz mi do tej pory jest ciężko się z nimi pogodzić, czasami uderzają we mnie i odechciewa mi się dosłownie wszystkiego. Czasami się zdarzy, że płacze jest mi jakoś lepiej po tym. Nie mówię o tym nikomu bo nie lubię biadolić nad sobą, wolę pocierpieć w ciszy, samotnie. Jakiś czas temu pierwszy raz w życiu zdarzyło się, że powiedziałam przyjacielowi i mojemu Mężczyźnie jaka jestem na prawdę, że widzą mnie wesołą prawie zawsze zadowoloną, że rozbawiam ludzi(wiadomo też jestem tylko człowiekiem i mam zły humor) ale nie wiedzieli, że często moje rozbawianie i wesoły humor był sposobem na to co działo się w środku, na to że miałam ochotę krzyczeć i płakać jednocześnie. Jestem wesoła i zabawna to fakt zawsze byłam, ale czasami jest to mój sposób na zakrycie pewnych rzeczy. Niektórzy lubią płakać i biadolić nad sobą to nic złego, ja wolę rozbawiać ludzi na których mi zależy i widzieć jak się cieszą niż zamartwiać ich moimi problemami jakby swoich mieli mało. Też zauważyłam, że miałam duży dystans do ludzi, bardzo wolno ufałam i stawałam się wredniejsza. Teraz stwierdziłam, że jest ten czas by dokonać pewnych zmian i chcę pracować nad sobą. Zaczęłam już jakiś czas temu od tego by ufać, stać się bardziej pewną siebie i otwartą na ludzi z tym że jednocześnie zachować taki dystans by nie zostać skrzywdzoną oraz całkowicie pogodzić się z tym co było ponieważ to nigdy nie wróci i nic nie zmieni w moim życiu. Teraz chcę korzystać z życia skupić się na tym co ma być, brać z życia ile tylko mogę i nigdy więcej nie myśleć o przeszłości. To jest mój największy cel w najbliższym czasie, myślę że już w dużej mierze go osiągnęłam a z czasem będzie tylko lepiej. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was kawałkiem mojego życia ale myślę, że chociaż troszkę mnie dzięki niemu poznacie.  Mam do Was też malutką prośbę, szukałam wielu cytatów czy pojedynczych słów motywujących o życiu jeśli znaleźlibyście coś ciekawego zostawcie mi treść w komentarzu będę bardzo wdzięczna.!
Zapraszam do kolejnego wpisu i buziaczki :*

Jakie kierunki wybierać by zawsze mieć szanse na znalezienia pracy?

Cześć moi drodzy :) Jestem bardzo szczęśliwa, że są osoby które tu zaglądają. Dziękuje za Waszą obecność. W dzisiejszym wpisie porozmawiamy o kierunkach nauki, które zwiększą nasze szanse na szybsze znalezienie  i utrzymanie się w pracy. Jak wiadomo w Polsce jest dosyć ciężko z pracą, osoby młode i emeryci mają trochę łatwiej gdyż to na nich polują pracodawcy z prostego powodu by uniknąć podatków i mieć więcej pieniędzy. Lecz w dzisiejszym wpisie nie będziemy mówić o wypłatach, kasie itd. Dzisiaj skupimy się na wyborach, które mogą nam pomóc by coś znaleźć w życiu dla siebie. Każdy człowiek marzy o tym by pracować w tym co kocha robić, co jest jego pasją. Część osób ma to szczęście i wykonuje zawody, które dają im przyjemność ale realia są trochę bardziej rygorystyczne i ludzie niestety są zmuszeni do wybierania rzeczy nie koniecznie takich, które im pasują. Po prostu sytuacja często zmusza do tego, że musimy postawić na coś co zapewni wybicie spośród osób szukających pracy. Zacznę może od momentu gdy kończymy gimnazjum, wydaję mi się że jest to jeden z ważniejszych momentów gdy wybieramy szkołę średnią, dokonujemy pierwszego poważnego wyboru i gdzie się tu udać. Ja miałam sytuacje, w której totalnie nie wiedziałam co wybrać miałam całkowitą pustkę w głowie. Myślę, że jako 16-letnia osoba nie powinnam dokonywać takiej decyzji ponieważ skąd mogłam wiedzieć co ja chce robić w życiu jak w głowie miałam jedynie wyjścia z koleżankami, pierwsze zauroczenia, pierwszy wyjazdy wiecie o czym mówię takie życie nastolatka, który jeszcze nie bardzo ma świadomość tego, że ten pierwszy wybór po gimnazjum jest dosyć ważny i w pewien sposób kierujący naszymi dalszymi losami. Wydaję mi się, że gdy dokonujemy wyboru szkoły średniej powinniśmy porozmawiać z kilkoma bardziej doświadczonymi osobami i zapytać ich jaki kierunek warto wybrać by zawsze dawał szanse na pracę. Przede wszystkim jeśli chodzi o szkołę średnią według mnie warto wybrać technikum bądź zawodówkę oczywiście bardziej polecam technikum gdyż po nim mamy i technika i maturę a po zawodówce tylko zawód. Moim zdaniem najgorszym wyborem jest liceum kończąc je mamy tylko i wyłącznie maturę i nic poza tym. Jeśli ktoś chce studiować to elegancko ale czy nie fajniej było by gdybyśmy w kieszeni już mieli zawód. Hm wydaję mi się to ciutkę lepszą opcją. Kierunki kształcenia na studiach, technikach i zawodówkach są przeróżne. Wiele z nich są bardzo ciekawe i myślę, że też przyszłościowe na przykład: logistyka, zarządzanie, administracja, ekonomia, hotelarstwo, dystrybucja, budownictwo,BHP,spedycja, astronomia, aktorstwo,medycyna, spawalnictwo, kosmetologia(fajny kierunek i przyszłościowy, natomiast bardzo ciężki do przebicia, gdyż po pierwsze jest dużo osób pracujących w tym zawodzie a dwa trzeba mieć duże pojęcie o tym co się robi, nie wystarczy tylko otrzymać papierek o skończeniu nauczania). Wybierając kierunek powinniśmy kierować się tym co nas w jakiś sposób zainteresuje i coś co da nam możliwości na całe życie i będziemy mieć pewność, że to co wybraliśmy niezależnie od mijającego czasu da nam możliwość na znalezienie pracy i utrzymania siebie i najbliższych. To są moje propozycje na kierunki, które są warte wybrania. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam Was do pozostawiania komentarzy ze swoją opinia, do pisania na maila : MyYourviewoftheworld@wp.pl oraz do kolejnego wpisu. Pozdrawiam Was Kochani papa :*